wtorek, 5 maja 2015

PAW

" Wśród zielonych traw,
w kwiaty wystrojone,
przechadzał się paw,
chwaląc swym ogonem.

Karciły go ptaki,
nawet słowem drwiny,
ale on był taki,
nie czuł w sobie winy.

Jestem przecież ładny,
dostojność mam w genie,
ogon zaś paradny,
najwyraźniej cenię.

Próżne wasze rady,
a nawet zarzuty,
że brak mi ogłady,
że jestem zepsuty.

Dajcie sobie spokój,
zajmijcie się sobą,
kłuje belka w oku,
zwłaszcza, gdy ozdobą.

Mnie tak pasuje,
tak już pozostanie,
bo dobrze się czuję,
i nie jestem draniem.

Zamilkły stworzenia,
inaczej okryte,
będą już doceniać,
co, bywa zachwytem.

A co, bywa wiarą,
w pustych słów wytwory.
Nie czas mierzyć miarą,
która dmie w pozory.

Dalej pośród traw,
w kwiaty wystrojone,
przechadzał się paw,
chwaląc swym ogonem."
                                                                                                                    

Autor: Grand                                                                                                                                  
Źródło: http://wiersze.kobieta.pl/wiersze/paw-386458